Co roku w pierwszych dniach listopada o zmierzchu nad nekropoliami rozciąga się łuna światła.
Jest to niezbity dowód na to, że te, zazwyczaj ciche i spokojne miejsca, nabierają niecodziennego charakteru. Wokół cmentarzy panuje tłok, parkingi są zapełnione po brzegi, a nagrobki wręcz uginają się pod ogromem kwiatów i zniczy. Schowane, między tymi udekorowanymi mogiłami, emanują swą cichą samotnością opuszczone groby, zapomniane osoby, przy których może ktoś przystanie, zapali samotny znicz lub zmówi krótką modlitwę… Może…
To właśnie widok tych opuszczonych mogił ściska nas za serce, kiedy wraz z grupą ze Szkolnego Koła Wolontariatu „Krzyśki” chodzimy co roku porządkować zapomniane miejsca wiecznego spoczynku. 30 listopada tradycyjnie udaliśmy się na piławski cmentarz, aby nie tylko uporządkować opuszczone groby, ale przede wszystkim zapalić światło naszej pamięci i zmówić modlitwę. Niejako oddajemy hołd tym, którzy odeszli, przywołujemy ich wspomnienie, pamięć o ludziach, których już nie ma między nami, ale kiedyś byli czyimiś rodzicami, rodzeństwem, dziećmi… ,a którzy bezwarunkowo zasługują na wspomnienie.
Dziękujemy wszystkim wolontariuszom, rodzicom i nauczycielom, zwłaszcza pani Marlenie Baranowskiej, Ani Kasprzyk, Katarzynie Węgrzyn, Lenie Łuczyńskiej oraz Donacie Wojdzie, którzy co roku wspierają nasze działania, ofiarując znicze i swój czas, dzięki którym możemy na każdym zapomnianym grobie zapalić symbol naszej pamięci.
Koordynatorzy Szkolnego Koła Wolontariatu „Krzyśki”
Justyna Mateja-Pawlikowska
Anna Najdek-Bydłosz











